Urzędnik mazowieckiego NFZ podejrzany o milionową łapówkę

Urzędnik mazowieckiego NFZ podejrzany o milionową łapówkę

Pod koniec 2014 roku media obiegła informacja dotycząca podejrzenia przyjęcia przez urzędnika mazowieckiego funduszu miliona złotych łapówki za podpisanie ugody z jednym z podwarszawskich niepublicznych szpitali. Placówka medyczna w zamian otrzymała ponad 17 milionów złotych za nadwykonania za 2011 rok. W ramach śledztwa prowadzonego przez warszawską Prokuraturę Okręgową czynności prowadzi także Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledztwo zostało wszczęte w skutek przeprowadzonej w Funduszu kontroli wewnętrznej. Uwagę wzbudziło tempo zawarcia ugody z placówką oraz kryterium jej wyboru.

O sprawie można było m.in. przeczytać tutaj -> http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/474963,cba-podejrzewa-bylego-dyrektora-w-nfz-o-przychylnosc-warta-17-mln-zl.html

Niewątpliwie uzyskanie przez jeden podmiot leczniczy tak znaczącej sumy od Narodowego Funduszu Zdrowia powinno być dokładnie zbadane, gdyż jest to ewenement na skalę całego kraju. Tym bardziej, że być może poprzez takie nierówne potraktowanie placówek inne podmioty mogły nie dostać swoich pieniędzy za świadczenia medyczne wykonane w trybie nagłym, czyli często mogły to być zabiegi ratujące życie.

Generalnie kontrakty z NFZ są tak skonstruowane, że uniknięcie nadwykonań w przypadku przynajmniej niektórych świadczeń medycznych jest w zasadzie niemożliwe. Podmiot leczniczy w końcu i tak stanie przed koniecznością podjęcia decyzji czy zgodzić się na ugodę zaproponowaną przez NFZ czy też dochodzić swoich roszczeń w procesie sądowych.

Zawarcie ugody może co prawda przynieść w krótkim okresie czasu tak potrzebne placówce medycznej środki pieniężne, ale zazwyczaj stanowią one niewielki procent kwoty, która należy się podmiotowi leczniczemu z tytułu świadczeń wykonanych ponad limit. Roszczenia szpitali z tytułu nadwykonań liczone są bowiem w milionach, a nierzadko dziesiątkach milionów złotych. Dodatkowo, w zasadzie stałym elementem ugód jest zrzeczenie się roszczeń, co praktycznie zamyka drogę sądową w przyszłości.

Dlatego w przypadku, gdy podmiot leczniczy jest w stanie przygotować bardzo precyzyjny materiał dowodowy, to przy pomocy profesjonalnych prawników posiadających odpowiednią wiedzy i doświadczenie możliwe jest takie poprowadzenie procesu sądowego, którego efektem może być zasądzenie na rzecz podmiotu leczniczego o wiele większych kwot aniżeli propozycja NFZ  przedstawiona w ugodzie. Do tego jednak potrzebny jest czas, mobilizacja sił i też odwaga zarządzających podmiotami leczniczymi w dochodzeniu zapłaty za świadczenia wykonane ponad limit określony w umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia. O dalszym ciągu sprawy będziemy Państwa informować.